



































Komendant Józef Piłsudski w 1914 r.
Józef Klemens Piłsudski , December 5, 1867 – May 12, 1935) (Lithuanian: Juzefas Pilsudskis), was a Polish revolutionary and statesman, Field Marshal, first Chief of State (1918–1922) and dictator (1926–1935) of the Second Polish Republic, as well as head of its armed forces. From the middle of World War I until his death, Piłsudski was the major influence on Poland's government and foreign policy, and an important figure in European politics. He is considered largely responsible for Poland having regained her independence in 1918, 123 years after the last partitions of the Polish-Lithuanian Commonwealth in 1795.
Piłsudski from his youth supported the cause of Polish independence, and in his early political life was an influential member—later, leader—of the Polish Socialist Party. He considered the Russian Empire to be the most formidable obstacle to Polish independence, and worked with Austro-Hungary and Germany to ensure Russia's defeat in World War I. Later in the war, he withdrew his support from the Central Powers to work with the Triple Entente for the defeat of the Central Powers. After World War I, during the Polish-Soviet War, he commanded the 1920 Kiev Offensive and the Battle of Warsaw. From November 1918 (when Poland regained independence) until 1921, he was Poland's Chief of State (Naczelnik Państwa).
Later, as the Polish government became dominated by Piłsudski's endecja (National Democratic Party) opponents, he withdrew from politics, but returned to power in the the May 1926 coup d'état, becoming de facto dictator of Poland. From then until his death in 1935, he concerned himself primarily with military and foreign affairs. To this day, he is held in high regard by most of the Polish public.
Chaos w warszawskich kręgach władzy trwał nadal – premier Wincenty Witos powoli dochodził do porozumienia z endecją, z kolei Józef Piłsudski postanowił rozpocząć działania zmierzające do przeprowadzenia zbrojnego zamachu stanu. W tym celu w okolicach Rembertowa skoncentrował kilka pułków pod pozorem przeprowadzenia tzw. gry wojennej. Rankiem 12 maja wojska te ruszyły na Warszawę.
Piłsudski liczył na dobrowolne ustąpienie prezydenta Wojciechowskiego, dymisję rządu Witosa i powołanie nowego, z marszałkiem w składzie. Po południu na moście Poniatowskiego doszło do rozmowy Piłsudskiego z prezydentem. Porozumienia nie zawarto, przez co w Warszawie rozgorzały walki uliczne. W wyniku trzydniowych starć, zakończonych sukcesem organizatorów zamachu stanu, zginęło ponad 370 osób, w tym 164 cywilne, a ponad 900 zostało rannych. Wstrząs ten, bardzo bolesny dla wszystkich stron konfliktu, nigdy nie był upamiętniany na osobiste żądanie Piłsudskiego.
Kolejnym prezydentem Rzeczypospolitej został profesor Ignacy Mościcki, sam marszałek objął zaś tekę ministra spraw wojskowych, czasowo pełnił też funkcję premiera. Władza dyktatorska mu nie odpowiadała i nie chciał jej, w rezultacie w latach 1926–1935 mieliśmy w Polsce rządy autorytarne, lecz nie dyktatorskie, które tak często występowały w ówczesnej Europie. W tzw. noweli sierpniowej, uzupełniającej konstytucję, wzmocniono władzę prezydenta. Marszałek z rodziną znów zamieszkał w Belwederze, a siedzibą prezydenta stał się Zamek Królewski.
Zaraz po przewrocie majowym zacieśniły się kontakty Piłsudskiego z ziemiaństwem, zaostrzył się natomiast konflikt marszałka z Sejmem. Pojawiła się wówczas koncepcja utworzenia struktur ponadrządowych. W tym celu powstał w 1927 roku Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem (BBWR). Piłsudski nie miał najlepszej orientacji w sprawach gospodarczych, starał się jednak godzić różne racje, dbał też o sprawy związane z tradycjami narodowymi – w 1927 roku doprowadził do przeniesienia szczątków swego ukochanego poety Juliusza Słowackiego do katedry wawelskiej.
W roku 1928 zaostrzyły się stosunki polsko-litewskie. W grudniu Piłsudski udał się do Genewy, gdzie na posiedzeniu Ligi Narodów doprowadził do stanowczej wymiany zdań z premierem litewskim A. Woldemarasem. Na pewien czas konflikt został zażegnany. W tym samym roku nastąpiły też wielkie zmiany w organizacji naczelnych władz wojskowych. Powołany został urząd generalnego inspektora sił zbrojnych, którym został marszałek Józef Piłsudski. W tym czasie często dochodziło do nieporozumień między nim a Sejmem, którego zasady funkcjonowania nie odpowiadały już modelowi władzy wprowadzonej po przewrocie majowym. Mimo to Piłsudski do końca życia nie pozwolił odebrać sobie kontroli nad sprawami wojska i polityki zagranicznej.
Konflikty z parlamentem, przeciążenie pracą i specyficzny tryb życia marszałka sprawiły, że Piłsudski zaczął mieć kłopoty ze zdrowiem. W kwietniu 1928 roku przeszedł lekki atak apoplektyczny, którego skutki dość szybko się cofnęły, lecz od tego czasu polityk zaczął się szybko starzeć zewnętrznie, nieproporcjonalnie do rzeczywistego wieku, i coraz częściej zdarzały mu się niekontrolowane reakcje w kontaktach służbowych. Nie utracił co prawda trzeźwości oceny sytuacji międzynarodowej Polski, zaczął być jednak nieco anachroniczny w rozumieniu roli poszczególnych rodzajów broni na współczesnym polu walki. Dla podratowania zdrowia nadal jeździł do Druskiennik, a od 1930 roku do resztówki w Pikieliszkach, na północ od Wilna. Bywał również w Rumunii, ponadto w 1930 roku wyjechał na Maderę, a w roku 1932 do Egiptu.
Ostatnie ważne politycznie akcenty działalności Józefa Piłsudskiego to inicjatywa wojny prewencyjnej przeciw Niemcom i przygotowanie nowej konstytucji. Po dojściu Adolfa Hitlera do władzy w Niemczech pod koniec stycznia 1933 roku marszałek kanałami dyplomatycznymi zaczął sondować we Francji możliwość rozpoczęcia wojny prewencyjnej przeciw Niemcom w obawie przed szybkim odrodzeniem się militaryzmu w tym państwie. Francja, prowadząca wtedy politykę zdecydowanie pacyfistyczną, traktowała jednak sojusz z Polską jako uciążliwy obowiązek i nie okazała zainteresowania tym pomysłem. W rezultacie w 1934 r. został zawarty polsko-niemiecki pakt o nieagresji. Piłsudski był świadom zagrożeń, które zawisły nad Polską, zdawał też sobie sprawę z iluzoryczności naszych ówczesnych sojuszy. Szanse Polski w przyszłej wojnie oceniał minorowo, wiedział jednak, że nie dożyje tych czasów. W polityce wewnętrznej pojawił się w 1930 roku konflikt z opozycją zgrupowaną w bloku zwanym Centrolewem. Zaostrzenie aktywności nacjonalistycznych środowisk w kręgach mniejszości narodowych, zwłaszcza ukraińskiej, spowodowało również zaostrzenie działań Piłsudskiego, który doprowadził w końcu do utworzenia obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej.
Ostatnie miesiące życia Piłsudskiego upłynęły w atmosferze pracy nad nową konstytucją, znacznie wzmacniającą znaczenie prezydenta w państwie. Była to tzw. konstytucja kwietniowa z 1935 roku. Piłsudski był już wtedy ciężko chory i w tym samym roku, w niedzielę 12 maja, zmarł w Belwederze na raka wątroby. Po manifestacyjnym pogrzebie jego ciało złożono w krypcie św. Leonarda w katedrze wawelskiej. Rok później na wileńskim cmentarzu na Rossie złożono w jednym grobie ekshumowane z Sugint na Litwie szczątki Marii z Billewiczów Piłsudskiej, matki marszałka, oraz urnę z jego sercem. W roku 1938 trumna ze szczątkami Józefa Piłsudskiego została przeniesiona do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, gdzie stoi do dziś.
„Tam, w Zułowskim Dworku”
Pieśń śpiewana na melodię „O mój rozmarynie”
Tam, w zułowskim dworku Piłsudski żył / bis
I w latach dziecięcych, i w latach młodzieńczych
o Polsce śnił. / bis
A jak wyrósł duży, na konia siadł, / bis
Krzyknął do młodzieży: „Bij, kto w Polskę wierzy!”, / bis
Wróg poszedł w świat”.
A gdy w Belwederze zamieszkał już, / bis
Okryty siwizną, czuwał nad Ojczyzną / bis
jak Anioł Stróż.
Szumią nasze bory, Marszałek śpi, / bis
W podziemiach Wawelu / bis
o Polsce śni.
„Tam, w zułowskim dworku”. Tę, pełną szlachetnej prostoty pieśń o Marszałku Piłsudskim zaśpiewaliśmy wraz z przybyłym z Jaszun koło Wilna Zespołem Pieśni i Tańca „Znad Mereczanki” pod przewodem Marii Alencynowicz – 1 marca w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie. Zachwyciły nas i wzruszyły pięknie śpiewane przez zespół pieśni wileńskie. Cieszę się udziałem w śpiewaczym spotkaniu młodzieży mojej szkoły – Gimnazjum i Liceum Katolickiego w Częstochowie.
Kontynuuję Apel o wzniesienie w Warszawie Muzeum Polskiego Zwycięstwa 1920 r. Oto głos Ojca Eustachego Rakoczego, mianowanego przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskim Kapelanem Żołnierzy Niepodległości:
Muzeum Polskiego Zwycięstwa 1920 r.? TAK!
„Już wtedy, w 1920 r., zdawało się, że komuniści podbiją Polskę i pójdą dalej do Europy Zachodniej, że zawojują świat. W rzeczywistości wówczas do tego nie doszło. «Cud nad Wisłą», zwycięstwo marszałka Piłsudskiego w bitwie z Armią Czerwoną zatrzymało te sowieckie zakusy” (Jan Paweł II, „Pamięć i tożsamość”).
Przytoczony cytat, a przede wszystkim jego Autor zdaje się przesądzać o poparciu utworzenia „Muzeum Polskiego Zwycięstwa 1920 r.” – o co apeluje na łamach „Niedzieli” (51/2006) pomysłodawca tego projektu, Aleksander Markowski. Dołączam i ja, Jasnogórski Kapelan Żołnierzy Niepodległości, swoje poparcie.
Zwycięstwo 1920 r. było nie tylko obroną niepodległości – dopiero co odzyskanej – Rzeczypospolitej. Miało zasadnicze znaczenie dla całej Europy, jej losów. Świadczą o tym wypowiedzi gloryfikujące nasze zwycięstwo nad bolszewikami, takich osobistości, jak, m.in.: Ronald Reagan i Herbert Hoover – prezydenci USA; gen. MacArthur; Richard Pipes, uczony, polityk, i – należy dodać – syn żołnierza Legionów Piłsudskiego, Zbigniew Brzeziński – szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA, płk Ryszard Kukliński – bohater Polski i Stanów Zjednoczonych czy lord Edgar D’Abernon, w 1920 r. ambasador Wielkiej Brytanii w Berlinie, który pisał: „Jest rzeczą pewną, że zwycięstwo odniesione pod murami Warszawy w 1920 r. we wpływie swym na europejską cywilizację nie mniej było żywotne od (...) historycznych zmagań, kiedy to Polska dawnych lat grała rolę przedmurza Zachodu”.
Profesor Józef Szaniawski, autor książki „Marszałek Piłsudski i Polacy w obronie Europy” (Warszawa 2006) natomiast znaczenie Cudu nad Wisłą przedstawia z perspektywy XXI w., zaliczając ją do trzech decydujących bitew ubiegłego stulecia: (...) były to Warszawa 1920, Midway 1942 i Stalingrad 1943.
Wielką rangę – o czym należy pamiętać – miało stanowisko papieża Benedykta XV, który 5 sierpnia 1920 r. nakazał modły wszystkich biskupów świata katolickiego „O zmiłowanie Boga nad nieszczęsną Polską”. Papież podkreślał, że niebezpieczeństwo zawisło nad całą Europą. Dopełnieniem papieskiej opinii było oświadczenie prymasa Polski Augusta Hlonda (1935 r.), przyrównujące znaczenie zwycięstwa nad bolszewikami do znaczenia Lepanto i Wiednia (zwycięstwa nad Turkami w roku 1571 i 1683). „Za to należy się Józefowi Piłsudskiemu wieczna wdzięczność nie tylko obywateli polskich, lecz całego chrześcijaństwa”.
Konieczne w tym miejscu zdaje się być przypomnienie – i zachowanie w pamięci narodowej – faktu, że Wojsko Polskie ruszyło do uderzenia na Armię Czerwoną 15 sierpnia – w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, co ukazuje i potwierdza związek historii Polski z patriotyzmem i religijnością Polaków.
W lekcjach historii, które – miejmy nadzieję – będzie „prowadziło” Muzeum, nie powinno zabraknąć opinii o Zwycięstwie 1920 r. i jego wodzu naczelnym Józefie Piłsudskim. A jedną z takich opinii, potwierdzających olbrzymie ich znaczenie, jest wypowiedź Lenina, który po klęsce powiedział: „Polska wojna była najważniejszym punktem zwrotnym nie tylko w polityce Rosji Sowieckiej, ale także w polityce światowej. Uważaliśmy bowiem, że gdzieś pod Warszawą znajduje się nie centrum polskiego rządu burżuazyjnego, ale centrum całego systemu imperialistycznego oraz że okoliczności pozwalają nam wstrząsnąć tym systemem i prowadzić politykę nie w Polsce, ale w Niemczech i w Anglii. (...) Wszystko tam było gotowe do wzięcia. Lecz Piłsudski i jego Polacy spowodowali gigantyczną, niesłychaną klęskę światowej rewolucji. (ale Moskwa) będzie nadal przechodzić od strategii defensywnej do ofensywnej, bez ustanku, aż wykończymy tych Polaków na dobre!”.
Zwycięstwo 1920 r. to łaska otrzymana za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, to ofiara polskiego żołnierza, wszystkich Polaków, to geniusz Marszałka: „Józef Piłsudski! Imię to bliskie jest sercu każdego Polaka, któremu droga jest niepodległość Rzeczypospolitej. Jest uosobieniem służby, oddania sprawie i poświęcenia – oraz co wielokroć istotniejsze – uosobieniem zwycięstwa! (...) To nie przypadek, że reżim komunistyczny w Polsce i jego sowieccy poplecznicy dołożyli wszelkich starań, by zniszczyć legendę Piłsudskiego i fizycznie wszystkich tych, którzy otwarcie się z nim identyfikowali. Zarówno Stalin, jak i Bierut byli osobiście zaangażowani w akcję niszczenia wpływu Komendanta na polską myśl polityczną” (prof. Zbigniew Brzeziński).
O wszystkich tych wydarzeniach powinni wiedzieć Polacy. Młodzi powinni uczyć się patriotyzmu i historii (nareszcie tej prawdziwej), szacunku dla niej i dla tych, którzy ją tworzyli. Nieco starsi, którzy w okresie reżimu komunistycznego nie mieli dostępu do opracowań dotyczących naszej przeszłości, powinni „nadrobić” lekcje historii. A ci najstarsi, którzy brali w tej historii czynny udział – mają prawo cieszyć się z dziejowej sprawiedliwości, gdy o nich i o nieżyjących już towarzyszach broni można – i trzeba! – mówić jako o bohaterach. Zgłaszam więc swoje TAK dla utworzenia Muzeum Polskiego Zwycięstwa 1920 r.
Przyspieszenie wydarzeń międzynarodowych po zamachu sarajewskim i wybuch wojny w pierwszych dniach sierpnia 1914 roku uniemożliwiły wszechstronne przygotowanie polskich oddziałów wojskowych w zaborze austriackim – należało ruszyć w pole z tymi siłami, które były już gotowe do walki. Na razie w pełni udało się wyposażyć i uzbroić tylko jedną kompanię piechoty, na której czele stanął przybyły z Genewy Tadeusz Kasprzycki. Dnia 3 sierpnia 1914 roku w krakowskich Oleandrach Józef Piłsudski na zbiórce żołnierzy tej kompanii w słynnym przemówieniu ogłosił,
że oddział Kasprzyckiego staje się pierwszą kompanią kadrową odradzającego się wojska polskiego.
O świcie 6 sierpnia 1914 roku kompania kadrowa przekroczyła granicę austriacko-rosyjską i ruszyła w stronę Kielc. Tu polskich ochotników spotkał wielki zawód: nie dość że nie udało się wzniecić powstania przeciwko Rosji, to jeszcze żołnierze
T. Kasprzyckiego zostali niechętnie przyjęci. To właśnie w wyniku tych doświadczeń i gorzkiego zawodu powstała później pieśń „Pierwsza Brygada” – przyszły hymn legionowy. Wkrótce szlakiem „kadrówki” ruszyły kolejne oddziały polskich strzelców.
Samodzielność (do pewnego stopnia nawet samowola) Piłsudskiego, a także zakończone niepowodzeniem próby wzniecenia powstania postawiły pod znakiem zapytania istnienie odrębnych formacji polskich. Niezależnie od inicjatywy przyszłego marszałka powstał w Krakowie Naczelny Komitet Narodowy. Postanowiono też powołać Legiony Polskie, na co przystały władze austriackie. Zamierzano utworzyć dwa legiony: Wschodni i Zachodni, z których ostatecznie przetrwał ten drugi. Na czele formacji stanął generał austriacki Rajmund Baczyński, a potem Karol Trzaska-Durski.
Piłsudskiemu dla ratowania swych oddziałów nie pozostało nic innego, jak podporządkować się tym decyzjom. W ten sposób jego pierwszy pułk strzelców stał się pierwszym pułkiem Legionów Polskich. Wkrótce powstał kolejny pułk, a w połowie grudnia 1914 roku I Brygada Legionów Polskich – formacja na swój sposób elitarna, kierująca się własnym systemem wartości, dowodzona bezpośrednio przez Józefa Piłsudskiego, w której skład wchodzili głównie inteligenci.
Mimo że powstańcze plany nie powiodły się, J. Piłsudski już we wrześniu 1914 roku powołał na obszarze dawnego Królestwa Polskiego tajną Polską Organizację Wojskową. Losy I Brygady były natomiast związane z rozwojem sytuacji taktycznej w Galicji. Jesienią 1914 roku Piłsudski podczas odwrotu wojsk austriackich dokonał udanego przejścia swych oddziałów do Krakowa (tzw. operacja Ulina Mała). Dnia 15 listopada Piłsudski oficjalnie został mianowany brygadierem, a szefem sztabu I Brygady został podpułkownik Kazimierz Sosnkowski. W grudniu legioniści stoczyli ciężkie walki pod Łowczówkiem, zaś w maju 1915 roku – pod Konarami.
Sam Piłsudski nieufnie odnosił się do polityki NKN
i jego komitetu wojskowego, którym kierował pułkownik Władysław Sikorski. Zakładał, że w toku wojny klęskę poniosą wszyscy trzej zaborcy, więc konflikt jego oddziałów z Niemcami i Austro-Węgrami jest nieunikniony. Uważał, że w tej sytuacji zbyt ścisłe wiązanie się z Wiedniem mija się z celem, trzeba raczej obserwować rozwój wydarzeń i szykować się do powołania w Warszawie rządu narodowego. Dnia 5 sierpnia 1915 roku wojska niemieckie wkroczyły do Warszawy – wówczas ujawniła się miejscowa Polska Organizacja Wojskowa. Dziesięć dni później przybył tam sam Piłsudski, który był przeciwny dalszej rozbudowie Legionów Polskich. Dążył raczej do wzmocnienia POW jako siły zbrojnej niezależnej od zaborców. Do pracy w tej organizacji Piłsudski oddelegował wspomnianego już
T. Kasprzyckiego, a także kapitana Walerego Sławka. Coraz bardziej nasilał się konflikt Piłsudskiego z Komendą Legionów Polskich, na której czele w lutym 1916 roku stanął gen. Stanisław Puchalski. Powołano też Radę Pułkowników, pozostającą pod silnym wpływem komendanta I Brygady. Sama I Brygada od kwietnia 1916 roku prowadziła walki pozycyjne nad Styrem, a w lipcu stoczyła ciężką bitwę pod Kostiuchnówką, ostatnią w historii Legionów Polskich, w której osobiście dowodził komendant.
W tym czasie Piłsudski pokładał duże nadzieje w Centralnym Komitecie Narodowym, ugrupowaniu politycznym powołanym w Warszawie w grudniu 1915 roku. We wrześniu 1916 roku otrzymał formalną dymisję i rozpoczął ożywioną działalność polityczną. Kiedy 5 listopada rządy Niemiec i Austro-Węgier ogłosiły utworzenie Królestwa Polskiego (tzw. Akt 5 listopada), Piłsudski dostrzegł w tym wydarzeniu szansę utworzenia polskiego wojska podległego CKN-owi. Władze niemieckie były temu przeciwne, ale zaakceptowano wejście Piłsudskiego do składu Tymczasowej Rady Stanu, która została powołana 9 grudnia 1916 roku. Polski Korpus Posiłkowy, w którego skład weszły Legiony Polskie, podporządkowano nie TRS-owi, lecz dowództwu niemieckiemu. Wobec nasilonego werbunku do Polskiej Siły Zbrojnej (Polnische Wehrmacht) i rozproszenia polskich oddziałów w lipcu 1917 roku Piłsudski podał się do dymisji i jeszcze w tym samym miesiącu wydał zalecenie (rozkazywać nie mógł, gdyż formalnie już nie był zwierzchnikiem polskiego wojska) odradzające żołnierzom składanie przysięgi Niemcom. Doszło wówczas do tzw. kryzysu przysięgowego.
Większość żołnierzy I i III Brygady zastosowała się do tej sugestii, w rezultacie czego oficerowie legionowi zostali internowani w Beniaminowie koło Warszawy, zaś szeregowi i podoficerowie – w Szczypiornie pod Kaliszem. Już 14 lipca 1917 roku Niemcy dokonali masowych aresztowań wśród kadry kierowniczej POW, zaś 22 lipca Piłsudski i Sosnkowski zostali aresztowani i wywiezieni do więzień. Brygadier najpierw dostał się do więzienia w Gdańsku, potem w Spandau koło Berlina, a jeszcze później do twierdzy Wesel nad Renem. Wreszcie obydwaj oficerowie spotkali się we wrześniu w jednej celi twierdzy w Magdeburgu, gdzie przebywali aż do 8 listopada 1918 roku.
Aresztowanie i uwięzienie Józefa Piłsudskiego było wielkim błędem strony niemieckiej. Polityk, dowódca i działacz niepodległościowy, bez zastrzeżeń akceptowany jedynie w zaborze austriackim, stał się wówczas męczennikiem sprawy narodowej i zaczął uosabiać niepodległą ojczyznę. Piłsudski czekał na odpowiednią chwilę, która nadeszła szybciej, niż można się było spodziewać. We wrześniu 1917 roku rządy austro-węgierski i niemiecki powołały Radę Regencyjną Królestwa Polskiego, formalny organ władzy, która miała jednak niewiele do powiedzenia w sprawach politycznych i wojskowych. Po zawarciu traktatu pokojowego z Rosją w Brześciu nad Bugiem w lutym 1918 roku, gdy Chełmszczyzna i część Podlasia zostały przyznane Ukrainie, ta iluzoryczna suwerenność okazała się jednak mitem. W kraju narastało oburzenie, a pod Kaniowem doszło do starcia między wojskiem niemieckim a Polskim Korpusem Posiłkowym (dawną II Brygadą Legionów Polskich), dowodzonym przez gen. Józefa Hallera.
W tym czasie Józef Piłsudski, odcięty od informacji z kraju, zajął się pracą pisarską – powstały wtedy jego wspomnienia z okresu legionowego „Moje pierwsze boje”. Kiedy w sierpniu 1918 roku dołączył do niego Kazimierz Sosnkowski, obydwaj zaczęli obserwować rozwój sytuacji na ziemiach polskich na podstawie doniesień prasowych. Klęski ponoszone przez Niemców na frontach zachodnich i narastanie nastrojów rewolucyjnych w armii zmusiło niemieckich polityków i wojskowych do rozważenia ewentualnego uwolnienia Piłsudskiego jako jedynego człowieka, który ich zdaniem byłby w stanie zapewnić spokój w Królestwie Polskim.
W Magdeburgu doszło w końcu do spotkania przyszłego marszałka z wysłannikiem Berlina, hrabią Harrym Kesslerem. Piłsudski nie zgodził się wówczas na podpisanie deklaracji lojalności, za którą obiecywano mu uwolnienie. 8 listopada, kiedy rozgorzała już rewolucja niemiecka, przedstawiciel władz niemieckich zjawił się ponownie. Piłsudski i Sosnkowski zostali wtedy przewiezieni do Berlina, a stamtąd skierowani do kraju. Rankiem w niedzielę 10 listopada 1918 roku bez rozgłosu przybyli do Warszawy. Następnego dnia Piłsudski został mianowany przez Radę Regencyjną tymczasowym naczelnikiem państwa i miał pełnić tę funkcję do czasu uchwalenia konstytucji. Był człowiekiem bardzo popularnym, więc jego nominację traktowano na ogół jako oczywistą. Naczelnik zamieszkał w Belwederze, a Rada Regencyjna przekazała mu dowództwo wojsk polskich i zleciła utworzenie rządu narodowego.
16 listopada 1918 r. Piłsudski dokonał notyfikacji państwa polskiego, czyli ogłosił na arenie międzynarodowej odrodzenie wolnej, niepodległej Rzeczypospolitej. Było to państwo istniejące w tym czasie tylko na papierze, bez jasno określonych granic, z kilkoma ośrodkami decyzyjnymi, formującym się dopiero aparatem administracyjnym i wojskiem, należało więc pomyśleć o wywalczeniu i utrwaleniu granic, a także o ich obronie przed nadciągającymi zewsząd wrogami.
Na początku 1919 roku tekę premiera powierzono Ignacemu Janowi Paderewskiemu – osobie politycznie bezstronnej, z opinią nieposzlakowanego patrioty, a Sejm Ustawodawczy, który rozpoczął obrady w lutym 1919 roku, usankcjonował pozycję Piłsudskiego jako stałego naczelnika państwa, przedstawiciela kraju i wykonawcy uchwał sejmowych. W tym czasie toczyły się już walki z Ukraińcami o Lwów, w Wielkopolsce trwało powstanie, a Czesi uderzyli na Śląsk Cieszyński. Piłsudski wychodził z założenia, że przebieg zachodniej granicy Polski będzie uzależniony od decyzji konferencji pokojowej obradującej w Paryżu, natomiast kształt granicy wschodniej Polacy będą musieli wywalczyć sami. Traktat wersalski zawarty pod koniec czerwca 1919 roku w zasadzie zabezpieczył granicę zachodnią państwa, z wyjątkiem Warmii, Mazur, Powiśla i Górnego Śląska, natomiast na wschodzie Niemcy zaczęli wycofywać się do Rzeszy przez Prusy Wschodnie. Starcie z bolszewikami, Litwinami i Ukraińcami, którzy chcieli swoje granice przesunąć jak najdalej na zachód, było więc nieuniknione.
W kwietniu 1919 roku zrealizowano tzw. wyprawę wileńską, w której wyniku miasto zostało zajęte przez wojska polskie. Był to początek próby wprowadzenia w czyn federacyjnej koncepcji Piłsudskiego, która miała polegać na sformowaniu bloku polsko-litewsko-białorusko-ukraińskiego będącego zaporą powstrzymującą marsz bolszewizmu na zachód i jednocześnie utrudniającą próby rewizjonistyczne ze strony Niemiec. Wkrótce do kraju przybyły oddziały Armii Polskiej we Francji gen. Józefa Hallera, zaczęły też napływać różne korpusy i oddziały polskie sformowane poza granicami kraju. W Wielkopolsce po zwycięskim powstaniu również sformowało się silne wojsko, było więc z kim walczyć o kształt Rzeczypospolitej. Sprawa była pilna, gdyż bolszewicy, po sukcesach odniesionych w walce z armiami „białych”, coraz częściej myśleli o rewolucyjnym marszu na zachód.
W styczniu 1920 roku Polacy zajęli Dyneburg i oddali go Łotyszom, a na południu zawarli w kwietniu porozumienie z Semenem Petlurą. Na mocy tego układu Polska miała poprzeć starania ukraińskiego przywódcy o utrwalenie jego Ukraińskiej Republiki Ludowej w zamian za pomoc w walce z bolszewikami. W ramach tego sojuszu wojska polskie rozpoczęły ofensywę uwieńczoną zajęciem Kijowa na początku maja 1920 roku.
Plakat propagandowy bolszewicki z 1920 r.:
"Oto czym kończą się pańskie pomysły",
"Niech żyje sowiecka Polska"
Plakat polski z 1920 roku
Wyprawa kijowska, której nie zaakceptowały niektóre ugrupowania polityczne, w opinii publicznej przysporzyła laurów Piłsudskiemu. Wkrótce jednak losy wojny się odwróciły i przeciw Polsce ruszyła potężna ofensywa bolszewicka, kierowana przez Michała Tuchaczewskiego. Jeszcze w maju Polacy musieli opuścić Kijów i rozpocząć wielki odwrót. Latem 1920 roku linia frontu utrwaliła się na linii Wisły i Wieprza, a na początku lipca Tuchaczewski rozpoczął decydujące uderzenie, mające doprowadzić do zdobycia Warszawy i rozwinięcia marszu dalej, w stronę Niemiec i Francji. Dla Józefa Piłsudskiego był to jeden z najcięższych momentów życiowych. Uaktywnili się jego przeciwnicy polityczni, zwłaszcza z kręgów endeckich, niewiadome było również zachowanie generałów pochodzących ze wszystkich armii zaborczych i podporządkowanych wojskowemu samoukowi. Okazało się jednak, że w chwili zagrożenia niepodległości wszelkie spory i konflikty zostały czasowo zawieszone. Latem 1920 roku polskie dowództwo stworzyło mechanizm kierowania armią, który doskonale się sprawdził. Generał Władysław Sikorski ubezpieczał polski front od północy, gen. Józef Haller z Armią Ochotniczą osłaniał główny kierunek warszawski, a głównodowodzący Józef Piłsudski wziął na siebie dowodzenie kontrofensywą.
Politycy i historycy różnych orientacji politycznych do dziś wiodą spór na temat autorstwa planu bitwy warszawskiej z 1920 roku. Takich wątpliwości nie mają historycy wojskowi, według których plan został przygotowany przez sztab pod kierownictwem gen. Tadeusza Rozwadowskiego, a zatwierdzony przez Józefa Piłsudskiego, który odpowiadał odtąd za jego wykonanie i rezultaty. Nic więc dziwnego, że przed rozpoczęciem bitwy złożył na ręce premiera Wincentego Witosa rezygnację z funkcji dowódczych z ważnością w przypadku porażki.
Na szczęście nie było takiej potrzeby. W dniu 16 sierpnia 1920 roku, przy całkowitym zaskoczeniu strony bolszewickiej, znad Wieprza ruszyło polskie kontruderzenie, które niemal z dnia na dzień odwróciło losy wojny. Wojska Tuchaczewskiego zostały zmuszone do odwrotu, a zwycięstwo zostało przypieczętowane sukcesem w bitwie nad Niemnem, stoczonej we wrześniu 1920 roku. Ostateczny rezultat wojny, uzyskany wyłącznie dzięki determinacji społeczeństwa i żołnierza polskiego, dał wiele do myślenia Piłsudskiemu. Postawa sojuszników zachodnich, którzy nie kwapili się zbytnio do udzielania pomocy Polsce, była zapowiedzią ich polityki w następnych kilkunastu latach. Sam naczelny wódz, opromieniony zwycięstwem, ale też obrzucany oszczerstwami przez przeciwników politycznych, którzy uaktywnili się po zwycięstwie, został w dniu 14 listopada 1920 roku wyróżniony buławą marszałkowską i mianowany Pierwszym Marszałkiem Polski – był to stopień wojskowy ustanowiony specjalnie dla niego. Jeszcze w październiku tego samego roku Piłsudski, wbrew umowom zawartym wcześniej z Litwinami, zaaranżował rzekomy bunt oddziałów gen. Lucjana Żeligowskiego, które zajęły Wilno i zapoczątkowały utworzenie tzw. Litwy Środkowej. Owo państewko zostało później włączone w granice Polski na prawach województwa, a wydarzenie to dało początek nieporozumieniom polsko-litewskim, rozstrzygniętym pod naciskiem Polski dopiero w 1938 roku.
Walki o granice Polski trwały jednak nadal – po zawarciu traktatu pokojowego w Rydze w 1921 roku przyszła kolej na Górny Śląsk, gdzie po przegranym plebiscycie doszło do wybuchu trzeciego, tym razem zwycięskiego powstania.
Rok 1922 był ostatnim, w którym kształtowały się granice Polski drogą militarną. Dla Józefa Piłsudskiego rozpoczął się kolejny etap życia i działalności – już w niepodległym państwie.
Zwycięska wojna o granice Polski i stabilizacja sytuacji politycznej w Europie dały początek nowym sojuszom. Polska z konieczności zdana była wtedy na przymierze z Francją, która konsekwentnie reprezentowała Rzeczpospolitą na konferencji pokojowej, realizując zresztą własne plany polityczne. Józef Piłsudski nie ufał Francji, wychodził bowiem z założenia, że w sojuszu chodzi o polityczne wyrachowanie, a nie o więzi przyjaźni. Nadal zachodziła jednak potrzeba zacieśnienia wzajemnych kontaktów, dlatego w lutym 1921 roku marszałek odbył rozmowy polityczne w Paryżu, które doprowadziły do uzgodnienia szczegółów współpracy wojskowej między obydwoma państwami.
W dniu 17 marca 1921 roku została uchwalona pierwsza konstytucja Polski niepodległej. Zgodnie z jej postanowieniami zlikwidowano funkcję naczelnika państwa i zastąpiono ją urzędem prezydenta, wybieranego przez Zgromadzenie Narodowe złożone z sejmu i senatu. Piłsudski nie przyjął funkcji prezydenta i pozostał na swoim stanowisku do czasu wyboru osoby jego zdaniem bardziej odpowiedniej.
W tym samym roku Józef Piłsudski otrzymał dwa doktoraty honoris causa: z prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim i z medycyny na Uniwersytecie Warszawskim. Uregulował też swoje sprawy osobiste – po śmierci Marii z Juszkiewiczów Piłsudskiej ożenił się z Aleksandrą Szczerbińską. W 1921 roku przeżył też zamach na swoje życie, dokonany we Lwowie przez nacjonalistę ukraińskiego.
Jako polityk nie będący w czynnej służbie państwowej Piłsudski liczył się z koniecznością opuszczenia pałacyku belwederskiego, dlatego zakupił drewniany dom w podwarszawskim Sulejówku. W 1923 roku wprowadził się z rodziną do zupełnie nowego domu, postawionego ze składek wojskowych. Siedzibę tę nazwał Milusinem i mieszkał tam stale od wiosny 1923 r. do maja 1926 r.
Wojceich Kossak,
Marszałek Józef Piłsudski na Kasztance, 1928, olej na płótnie,
Muzeum Narodowe, Warszawa
J. Piłsudski na Kasztance,
fotografia
W tym czasie marszałek nadal reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej. W 1922 roku odwiedził Rumunię, jednocześnie cały czas obserwował sytuację w kraju w związku z wyborem pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej. Okoliczności wyboru na to stanowisko profesora Gabriela Narutowicza wystawiły nienajlepsze świadectwo dojrzałości elit politycznych decydujących o przyszłości kraju. Skłócenie, demagogia i zacietrzewienie polityczne środowisk nacjonalistycznych sprawiły, że zaledwie tydzień po elekcji, 16 grudnia 1922 roku, Gabriel Narutowicz zginął w zamachu. Dla Piłsudskiego, który dwa dni wcześniej przekazał mu funkcję głowy państwa, był to bolesny cios. Po śmierci Narutowicza marszałek pozostał szefem Sztabu Generalnego, a kolejnym prezydentem został Stanisław Wojciechowski, jego dawny druh z Polskiej Partii Socjalistycznej. W maju 1923 roku Piłsudski witał w Warszawie marszałka Ferdynanda Focha, lecz już pod koniec maja złożył rezygnację i wycofał się do Sulejówka w związku z dojściem do władzy ugrupowań politycznych, które doprowadziły do zamachu na Gabriela Narutowicza. 28 czerwca 1923 roku Sejm podjął uchwałę, w której orzeczono, że „Marszałek Józef Piłsudski jako Naczelnik Państwa i Naczelny Wódz zasłużył się narodowi”.
Józef Piłsudski przy pracy Belweder. Gabinet Józefa Piłsudskiego
Od tej chwili Piłsudski stał się osobą prywatną, jednym z wielu obywateli Rzeczypospolitej, zachował jedynie stanowisko kanclerza kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari.
W rzeczywistości nie unikał jednak wystąpień oficjalnych, uczestniczył w przyjęciach i wygłaszał odczyty. Mieszkając w Milusinie rozwinął działalność pisarską, która stała się wkrótce podstawą utrzymania jego rodziny, ponieważ swoje uposażenie marszałek przeznaczał na cele charytatywne i kulturalne. Piłsudski napisał wspomnienie o Gabrielu Narutowiczu, a następnie „Rok 1863”, książkę o powstaniu styczniowym, którego był wybitnym znawcą, wreszcie „Rok 1920”, będący odpowiedzią na książkę „Pochód za Wisłę” Michała Tuchaczewskiego, dowódcy ofensywy bolszewickiej sprzed kilku lat.
Mieszkając w Sulejówku lub wypoczywając w ulubionych Druskiennikach nad Niemnem marszałek uważnie obserwował rozwój sytuacji w kraju. Rządy zmieniały się jeden po drugim, a skłócenie partii politycznych sięgało zenitu. Pogarszała się także sytuacja gospodarcza i polityczna Polski – Niemcy rozpoczęli tzw. wojnę celną, a po traktacie w Rapallo i układzie w Locarno zaczynała się rysować perspektywa współpracy radziecko-niemieckiej. Piłsudski oceniał tę sytuację nie przebierając w słowach, wreszcie jesienią 1925 r. zaczął myśleć o powrocie do czynnej działalności politycznej. We wrześniu rozmawiał na ten temat z profesorem Kazimierzem Bartlem, którego przygotowywał na stanowisko premiera w przyszłym rządzie.
W dniu 15 listopada do Sulejówka licznie przybyli oficerowie z kręgów życzliwych Piłsudskiemu, by uczcić kolejną rocznicę jego powrotu z Magdeburga. W ich imieniu generał Gustaw Orlicz-Dreszer zgłosił gotowość do czynu. Była to już wyraźna zapowiedź kroków wykraczających poza działania konstytucyjne. Sam marszałek w kolejnych odczytach prezentował swoje cele i zasady, realizowane w dotychczasowych pracach na rzecz ojczyzny. Nadchodziła pora rozstrzygnięć.
DROGA ŻYCIOWA JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO
5 XII 1867 – w Zułowie na Wileńszczyźnie urodził się Józef Piłsudski, syn byłego komisarza Rządu Narodowego w 1863 roku Józefa Piłsudskiego i Marii z Billewiczów.
1885 – zakończenie nauki w gimnazjum wileńskim.
1887–1892 – pobyt na zesłaniu.
1894–1899 – Piłsudski zostaje jednym z przywódców PPS i redaktorem pisma „Robotnik”.
1899 – ucieczka ze szpitala więziennego w Petersburgu.
1905 – pertraktacje w Japonii.
1905–1908 – Piłsudski zostaje przywódcą Organizacji Bojowej PPS.
1908 – akcja pod Bezdanami.
1 XII 1912 – Tymczasowa Komisja Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych mianuje J. Piłsudskiego komendantem głównym Polskich Sił Zbrojnych, na wypadek wojny z Rosją.
VIII 1914 – początek epopei legionowej.
I 1917 – Piłsudski zostaje członkiem Tymczasowej Rady Stanu.
VII 1917 – kryzys przysięgowy w Legionach. Piłsudski zostaje osadzony w twierdzy magdeburskiej.
10 XI 1918 – Piłsudski wraca do Warszawy i następnego dnia objmuje naczelne dowództwo tworzonych sił zbrojnych.
20 II 1919 – 9 XII 1922 – Józef Piłsudski piastuje urząd Naczelnika Państwa.
19 III 1920 – Piłsudski otrzymuje nominację na stopień pierwszego marszałka Polski.
15 VIII 1920 – początek polskiej kontrofensywy znad Wieprza.
1922–1926 – pobyt w samotni w Sulejówku.
12 V 1926 – zamach stanu. Piłsudski powraca do życia politycznego i w następnych latach pełni urząd ministra spraw wojskowych, przejściowo również prezesa Rady Ministrów.
1926 – Piłsudski ostatecznie rostrzyga w Genewie sprawę konfliktu z Litwą.
1928 – reorganizacja naczelnych władz wojskowych w kraju. Józef Piłsudski zostaje generalnym inspektorem sił zbrojnych
1933 – zamysł wojny prewencyjnej przeciwko Niemcom hitlerowskim. W następnym roku zostaje zawarty pakt nieagresji z Trzecią Rzeszą.
12 V 1935 – o godzinie 20.45 Józef Piłsudski umiera w Belwederze. Szczątki marszałka zostają złożone najpierw w krypcie św. Leonarda, a potem w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów katedry wawelskiej. Rok później odbyła się uroczystość pochowania serca J. Piłsudskiego i jego matki na wileńskim cmentarzu na Rossie.
Przemówienie Józefa Piłsudskiego.
Przemówienie to zostało w 1915 roku odtworzone przez Wacława Sieroszewskiego,
w opublikowanej w Piotrkowie pracy „Józef Piłsudski”:
Odtąd nie ma ani Strzelców, ani Drużyniaków. Wszyscy, co tu jesteście zebrani, jesteście żołnierzami polskimi. Znoszę wszelkie odznaki specjalnych grup. Jedynym waszym znakiem jest odtąd orzeł biały. Dopóki jednak nowy znaczek nie zostanie wam rozdany, rozkazuję, abyście zamienili ze sobą wasze oznaki, jako symbol zupełnej zgody i braterstwa, jakie muszą wśród żołnierzy polskich panować. Niech Strzelcy przypną do czapek blachy Drużyniaków, a oddadzą im swoje orzełki. Wkrótce może pójdziecie na pola bitew, gdzie, mam nadzieję, zniknie najlżejszy nawet cień różnicy między wami...
Żołnierze!...Spotkał was ten zaszczyt niezmierny, że pierwsi pójdziecie do Królestwa i przestąpicie granicę rosyjskiego zaboru, jako czołowa kolumna wojska polskiego, idącego walczyć za oswobodzenie ojczyzny. Wszyscy jesteście żołnierzami. Nie naznaczam szarż, każę tylko doświadczeńszym wśród was pełnić funkcje dowódców. Szarże uzyskacie w bitwach. Każdy z was może zostać oficerem, jak również każdy oficer może znów zejść do szeregowców, czego oby nie było... Patrzę na was, jako na kadry, z których rozwinąć się ma przyszła armia polska, i pozdrawiam was, jako pierwszą kadrową kompanię.
„Pierwsza Brygada”
- najsłynniejsza pieśń Legionów Polskich, napisana przez Tadeusza Biernackiego i Andrzeja Hałacińskiego, do melodii przypuszczalnie opartej na jednym z wojskowych marszy rosyjskich. Jej tekst jest świadectwem zawodu i rozgoryczenia żołnierzy 1 kompanii kadrowej, po niechętnym przyjęciu doznanym w Kielcach w sierpniu 1914 roku. Świadczy o tym tekst kilku pierwszych zwrotek pieśni:
My Pierwsza Brygada
Legiony to żołnierska nuta,
Legiony to ofiarny stos,
Legiony to żołnierska buta,
Legiony to straceńców los
My Pierwsza Brygada,
Strzelecka gromada,
Na stos rzuciliśmy
Nasz życia los,
Na stos, na stos!
O, ile mąk, ile cierpienia,
O, ile krwi, wylanych łez,
Pomimo to nie ma zwątpienia,
Dodawał sił wędrówki kres.
My Pierwsza Brygada...
Krzyczeli, żeśmy stumanieni,
Nie wierząc nam, że chcieć - to móc!
Laliśmy krew osamotnieni,
A z nami był nasz drogi Wódz!
My, Pierwsza Brygada...
Nie chcemy dziś od was uznania,
Ni waszych mów ni waszych łez,
Już skończył się czas kołatania
Do waszych serc, do waszych kies!
Ostatnie słowa tekstu niekiedy cytowane były w niecenzuralnej, żołnierskiej wersji, dosadnie prezentującej nastroje legionistów polskich. Pieśń ta z czasem stała się swoistym hymnem piłsudczyków, w armii traktowanym na równi z hymnem państwowym.
Akt notyfikacji państwa polskiego, czyli ogłoszenia odbudowy państwa polskiego, został wysłany drogą telegraficzną, 16 listopada 1918 roku. Oto treść tej depeszy:
Do P. Prezydenta Stanów Zjednoczonych,
Do Królewskiego Rządu Angielskiego,
Do Rządu Rzeczypospolitej Francuskiej,
Do Królewskiego Rządu Włoskiego,
Do Cesarskiego Rządu Japońskiego,
Do Rządu Rzeczypospolitej Niemieckiej i do Rządów wszystkich Państw wojujących i Neutralnych.
Jako Wódz Naczelny Armii Polskiej, pragnę notyfikować rządom i narodom wojującym i neutralnym istnienie Państwa Polskiego Niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski.
Sytuacja polityczna w Polsce i jarzmo okupacji nie pozwoliły dotychczas narodowi polskiemu wypowiedzieć się swobodnie o swym losie. Dzięki zmianom, które nastąpiły wskutek świetnych zwycięstw armij sprzymierzonych – wznowienie niepodległości i suwerenności Polski staje się odtąd faktem dokonanym.
Państwo Polskie powstaje z woli całego narodu i opiera się na podstawach demokratycznych. Rząd Polski zastąpi panowanie przemocy, która przez sto czterdzieści lat ciążyła nad losami Polski – przez ustrój, zbudowany na porządku i sprawiedliwości. Opierając się na Armii Polskiej pod moją komendą, mam nadzieję,
że odtąd żadna armia obca nie wkroczy do Polski, nim nie wyrazimy w tej sprawie formalnej woli naszej. Jestem przekonany, że potężne demokracje Zachodu udzielą swej pomocy i braterskiego poparcia Polskiej Rzeczypospolitej Odrodzonej i Niepodległej.
Za Ministra Spraw Zewnętrznych
Filipowicz Wódz Naczelny
Piłsudski
Warszawa, dn. 16-go listopada 1918
Alex Lech Bajan
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com